Uczulenie jest spowodowane błędem w rozpoznaniu przez komórki odpornościowe substancji nieszkodliwej jako niebezpieczną. Ten błąd może powstać z powodów opisanych poniżej.
1. Uczulający antygen = alergen
Alergenem może być dowolna substancja, która znajdzie się w niewłaściwym miejscu w niewłaściwym czasie. Najczęściej alergenami są białka, ale mogą nimi być także małe związki chemiczne, np. antybiotyki. Część z tych związków staje się alergenami dopiero w połączeniu z białkami obecnymi normalnie w organizmie, np. białkami osocza krwi. Takie alergeny zwane są haptenami.
Zazwyczaj alergeny mają pewne cechy wspólne – większość ma właściwości enzymatyczne i powoduje uszkodzenia tkanki, z którą się styka, np. roztocza wydzielają enzymy (tzw. proteazy) trawiące komórki naskórka. Podobnie substancje trawiące białka (i jednocześnie silnie alergizujące) zidentyfikowano w pyłkach, grzybach, jadach żmij i os. Natomiast substancje chemiczne zmieniają strukturę białek obecnych w organizmie, i sprawiają, że wyglądają one jak substancje obce dla układu odpornościowego. Mogą one również bezpośrednio pobudzać komórki układu immunologicznego i inicjować ich aktywność.
2. Niewystarczająca bariera
Organizm człowieka jest oddzielony od dostępu czynników środowiskowych przez bariery tkankowe. Stanowią je: skóra i śluzówki, nabłonek płuc i nabłonek jelit. Rola bariery jest niezmiernie istotna, gdyż jej niewydolność prowadzi do zwiększonej penetracji antygenów środowiskowych do wewnątrz organizmu, co powoduje przełączenie typu odpowiedzi immunologicznej z trybu „tolerancji” na „zwalczanie” i objawy alergii.
Jest wiele mechanizmów, które pozwalają na utrzymanie nieprzepuszczalności barier. Zalicza się do nich np. naskórek i warstwę rogową skóry oraz szereg wyspecjalizowanych struktur, które łączą przylegające do siebie komórki (m.in. desmosomy i tzw. połączenia ścisłe, z ang. tight junctions). Pacjenci alergiczni często cierpią na defekty tworzenia się prawidłowych połączeń między komórkami w danym narządzie (np. w płucach w przypadku astmy). Ostatnio zainteresowaniem ekspertów cieszy się również kwestia prawidłowego dojrzewania i formowania się naskórka, gdyż pacjenci z różnymi chorobami alergicznymi (nie tylko skórnymi, również np. alergią na orzeszki ziemne) częściej mają mutacje genu odpowiedzialnego za prawidłowy przebieg tego procesu.
Dodatkowo, niewystarczająca bariera mechaniczna powoduje zwiększoną możliwość inwazji różnorodnych patogenów (bakterii, wirusów, grzybów), które same w sobie mogą być dodatkowym źródłem alergenów lub nasilać lokalny stan zapalny. Taką sytuację obserwuje się np. w przypadku infekcji szczepami gronkowca złocistego (Staphylococcus aureus) u pacjentów z atopowym zapaleniem skóry.
3. Błędna informacja z tkanki
Rola tkanek w rozwoju alergii jest nie do przecenienia. Zdrowa tkanka zapobiega wnikaniu alergenów do wnętrza organizmu i tym samym uniemożliwia uczulenie. Chora – wręcz przeciwnie. Do niedawna uważano, że skóra i śluzówki wyścielające nabłonek układu oddechowego i pokarmowego pełnią funkcje ochronną organizmu jedynie jako bariery fizyczne, uniemożliwiające penetrację patogenów do wnętrza organizmu. Najnowsze badania wskazują jednak niezbicie, że funkcjonowanie tych barier jest o wiele bardziej złożone i że tkanki przekazują wyspecjalizowanej części układu odpornościowego niezwykle istotne informacje, między innymi o istnieniu lub braku zagrożenia, czyli konieczności uruchomienia reakcji odpornościowej. W przypadku alergii jest to informacja na wagę zdrowia lub choroby.
Podrażnione oskrzela czy skóra z atopowym zapaleniem wydzielają substancje immunologicznie czynne (tzw. cytokiny) powodujące „przełączenie” typu odpowiedzi immunologicznej z odpowiedzi zapalnej (pomocnej przy zwalczaniu wirusów albo bakterii) na odpowiedź alergiczną. W efekcie wydzielane są mediatory stanu alergicznego (głównie histamina, ale również inne aktywne substancje powodujące podrażnienie tkanki). Konsekwencją są objawy alergii: katar, wysypka, skurcz oskrzeli i zadyszka, biegunka, etc.
Co więcej, podrażniona skóra, nabłonek oskrzeli i śluzówka jelit nie pełnią prawidłowo funkcji bariery fizycznej. W konsekwencji alergicy są bardziej podatni na infekcje bakteryjne i wirusowe oraz nasilone wnikanie różnych antygenów do tkanek. Taka zwiększona ekspozycja antygenowa może powodować wytworzenie się reakcji alergicznej na kolejne cząsteczki obecne w tym samym czasie w danej tkance, prowadząc do tzw. multisensytyzacji - uczulenia na wiele różnych, często niespokrewnionych strukturalnie, alergenów.
Jak więc widać, uszkodzenia tkanki (wynikające z zaburzeń genetycznych, infekcji albo podrażnienia mechanicznego, np. na skutek drapania) powodują nasilenie reakcji alergicznej. Efektem nadmiernej aktywacji układu odpornościowego jest rozszerzający się stan zapalny, prowadzący do dalszej destrukcji otaczających tkanek. W rezultacie proces przypomina błędne koło. Do wyciszenia się reakcji alergicznej może dojść wtedy, gdy alergen zostanie usunięty z tkanki lub komórki przestaną na niego reagować w patologiczny sposób.
Pomimo, iż wiemy już dużo odnośnie procesów odbywających się w węzłach chłonnych, wszystkie mechanizmy biorące udział w powstawaniu, rozwoju i zanikaniu alergii nie zostały jeszcze do końca zidentyfikowane. Wiadomo, iż u osób skłonnych do alergii proces rozpoznawania antygenów jest zaburzony, co prowadzi do promowania reakcji alergicznej. Aktualnie prowadzone są szeroko zakrojone badania naukowe mające na celu wyjaśnienie jakie warunki są niezbędne, by zamiast reakcji alergicznej wytworzyła się tolerancja na dany antygen.











