Aler­gik w pracy

Z powodu aler­gii wielu z nas musi nie tylko rezy­gno­wać z licz­nych przy­jem­no­ści, jak na przy­kład posia­da­nie zwie­rzę­cia, upra­wia­nie spor­tów, urlop w okre­sie let­nim (wszech­obecne pyłki sku­tecz­nie psują latem przy­jem­ność) czy sto­so­wać restryk­cyjne diety. Aler­gia nega­tyw­nie wpływa na codzienne funk­cjo­no­wa­nie aler­gika, np. znacz­nie utrud­nia­jąc sku­teczną naukę (pyle­nie powo­du­jące katar sienny w okre­sie sesji let­niej), a także – pracę zawodową.

Aler­gik w pracy w okre­sie nasi­le­nia obja­wów cho­roby doświad­cza pro­blemu obni­żo­nej wydaj­no­ści. Nie­rzadko - aler­gia wręcz unie­moż­li­wia pracę, wyma­ga­jąc zwol­nie­nia lekar­skiego. Czę­sto sami rodzice nie są aler­gi­kami, ale muszą zostać w domu, by zająć się swoim dziec­kiem. Aler­gicy, któ­rzy z powodu swo­jej cho­roby gorzej wyko­nują swoje obo­wiązki lub wręcz nie mogą ich cza­sowo wyko­ny­wać, spo­ty­kają się z nie­zro­zu­mie­niem, oskar­że­niami o nie­pro­fe­sjo­nalne podej­ście do swo­ich zadań, o wyko­rzy­sty­wa­nie swo­jej aler­gii do uzy­ska­nia uprzy­wi­le­jo­wa­nej pozy­cji. Mamy tu więc dwa pro­blemy: nega­tywny wpływ aler­gii na wydaj­ność pra­cow­nika, ale rów­nież jej oddzia­ły­wa­nie na rela­cje w zespole pracowników.

Jak w takiej sytu­acji powi­nien postą­pić pra­co­dawca? Naj­prost­sza, co wcale nie zna­czy, że naj­lep­sza, odpo­wiedź brzmi: zwol­nić aler­gika. Wtedy jed­nak pra­co­dawca mar­no­trawi koszty zwią­zane z rekru­ta­cją i prze­szko­le­niem takiego pra­cow­nika, a także ska­zuje się na ich ponowne ponie­sie­nie przy szu­ka­niu jego następcy. Poza tym, nie ma żad­nej pew­no­ści, że znaj­dzie na jego miej­sce osobę rów­nie kom­pe­tentną i, mimo swo­jej aler­gii, zaan­ga­żo­waną w pracę. Za to wyj­ście naprze­ciw potrze­bom aler­gika odsu­nie koniecz­ność pono­sze­nia dodat­ko­wych kosz­tów i utraty zain­we­sto­wa­nych w pra­cow­nika pie­nię­dzy zwią­za­nych z rekru­ta­cją i ter­ni­ni­giem uzdrowi rela­cje w zespole, a w końcu – pozwoli na opty­ma­li­za­cję jego wydaj­no­ści. Wytwo­rze­nie „przy­ja­znych” warun­ków pracy będzie dla aler­gika waż­nym argu­men­tem dla powtór­nego prze­my­śle­nia ewen­tu­al­nej decy­zji o odej­ściu z firmy; nie ma on bowiem żad­nej gwa­ran­cji, że w nowej fir­mie sze­fo­stwo rów­nież wyj­dzie naprze­ciw jego potrzebom.

Jak zatem pra­co­dawca może wspie­rac pracę aler­gika?  Naj­waż­niej­sze jest zapew­nie­nie śro­do­wi­ska pracy wol­nego od aler­ge­nów. Można to czę­sto osią­gnac pro­stymi spo­so­bami - na przy­kład czę­ściej pio­rąc wykła­dzinę lub czysz­cząc kli­ma­ty­za­tory, a także pozwa­la­jąc ast­ma­ty­kowi na pracę w domu w okre­sie ataku cho­roby. Ponie­waż jed­nymi z naj­częst­szych aler­ge­nów spo­ty­ka­nych w miej­scach pracy są sub­stan­cje che­miczne, ważny jest dobór farb przy ewen­tu­al­nym malo­wa­niu biura oraz che­mi­ka­liów do czysz­cze­nia biu­rek. Oprócz tego aler­gi­kowi pra­cu­ją­cemu w ręka­wicz­kach warto zapew­nic winy­lowe lub nitry­lowe ręka­wiczki ochronne, zamiast uczu­la­ją­cych latek­so­wych. Aby ogra­ni­czyć nara­że­nie aler­gika na kon­takt ze środ­kami sil­nie uczu­la­ją­cymi, które mogą nie tylko pogro­szyc ist­nie­jące aler­gie, ale także wywo­lać nowe, warto zasta­no­wić się nad zastą­pie­niem uży­wa­nych środ­ków che­micz­nych ich hypo­aler­gicz­nymi odpo­wied­ni­kami. Ist­nieje cała gama nie­aler­gi­zu­ją­cych pro­duk­tów che­micz­nych, takich jak barw­niki do wło­sow, farby scienne czy środki rol­ni­cze, które można wyko­rzy­stać w zakła­dzie fry­zjer­skim, fir­mie budow­la­nej albo w gospo­dar­stwie rolnym.

Czy te przy­sto­so­wa­nia są konieczne? Pamię­tajmy, że sta­ty­styki aler­gii w Pol­sce wciąż rosną. Prę­dzej czy póź­niej, wyj­ście naprze­ciw potrze­bom aler­gi­ków będzie nie­zbędne w każ­dym miej­scu pracy.

Opublikowane 28 listopada 2012 w kategorii   ABC Alergii Istotne zagadnienia Newsy Główne Społeczny aspekt alergii

Podziel się

About Author

Szanta